Category Archives: Z podróży

Wrocław.Europa na widelcu.

Dokładnie tak. W miniony weekend odbyła się kolejna edycja bardzo “smacznego” wrocławskiego festiwalu Europa na widelcu. Nie mogło Nas oczywiście tam zabraknąć i jak się domyślam to wielu z Was również. Podczas imprezy mogliśmy między innymi zasmakować  produktów europejskich sprzedawanych na jarmarku, dowiedzieć się co nieco o szparagach, zobaczyć paradę kucharzy oraz posłuchać koncertów a także wziąć udział w wielkiej degustacji potraw. Nie ukrywam, że to ostatnie było zdecydowanie tylko dla cierpliwych, gdyż kolejki do stoisk krajów europejskich były naprawdę długie, a padający deszcz nie umilał czekania. Ale jak człowiek głodny…A potrawy były naprawdę najwyższej klasy.

a2

Wśród prezentujących się krajów była Austria, Bułgaria, Chorwacja, Czechy, Finlandia, Francja, Grecja, Hiszpania, Holandia, Irlandia, Niemcy, Portugalia, Rumunia, Rosja, Słowacja, Ukraina, Węgry. Na czele natomiast wystąpiła Kuchnia Wrocławia, a europejskie potrawy gotowali kucharze między innymi z restauracji Quchnia Polska, Akropol, Bernard czy Pierogarnia Stary Młyn. 
Na straganach pachniało tartą cytrynową, gulaszem mięsnym, zupą czosnkową, pierogami rycerskimi i wieloma innymi smakołykami. 

a9

Villany.I kolacja u Bock’a.

Każdy, kto chociaż trochę interesuje się winiarstwem wie, że kolebką węgierskich win czerwonych jest najbardziej wysunięty na południe region Villany. Niesamowitość win, jakich można tutaj spróbować, zwiększa nie tylko turystykę na tym obszarze ale daje także możliwość dalszego rozwoju oraz zachowania obecnych winnic. Interes jest przekazywany z pokolenia na pokolenie. Ludzie zamieszkujący okoliczne wioski znają się od lat. A wśród tego wszystkiego Bock. Hotel, restauracja, winnica, tradycja. Niezaprzeczalnie jedno z nielicznych miejsc, w którym podróżny traktowany jest jak rodzina, a przy obecnym szefie kuchni inni się chowają. 
Udało nam się zwiedzić piwnicę oraz zdegustować kilka kieliszków wina do obiadu.
A obiad składał się z :
przystawki – marynowanej papryki polanej oliwą z oliwek, podanej z serem feta, oliwkami i bazylią
 
dania głównego – grillowanej cielęciny podanej z grzybami i puree ziemniaczanym ze szpinakiem
oraz najlepszej (dla mnie) części czyli deseru – sufletu czekoladowego podanego z sosem wiśniowym
Było pysznie!Piliśmy: wino różowe Rose Cuvee, wino czerwone Bock Syrah i Bock Cuvee.
Więcej informacji o miejscu i winach na stronie:
http://bock.hu/pince/
Mam nadzieję, że uda mi się tam jeszcze wrócić. Tymczasem czerpię z tego wyjazdu inspirację na następne potrawy. A Was zachęcam do wycieczki na Węgry.